niedziela, 16 grudnia 2012

Od Ariany (CD Jessicy) - Dziwne zachowanie Belli


No więc ruszyłyśmy na przejażdżkę. Ustaliłyśmy, że pojedziemy do lasu, a potem może na łąkę. Aż do lasu prowadziłam Bellę. Szczerze mówiąc bałam się na nią wsiąść. Nigdy na niej nie jeździłam.W końcu jednak na nią wsiadłam, i pojechałam na Belli równym takim samym tempem jak Jess. Jechało się bardzo fajnie.
- Przyśpieszamy? - Spytała Jess.
- Spoko - Odpowiedziałam, i przyśpieszyłam. Wtedy Bella zaczęła być nieposłuszna.Chyba chciała mnie zrzucić z siodła, mocno się jej trzymałam..Jess była parę metrów przede mną najwyraźniej tego nie zauważyła.
- Jess! Pomocy! -Zawołałam. Od razu zawróciła i zeszła z konia. Wtedy Belli udało się zrzucić mnie z grzbietu. Wylądowałam na kamieniach
- Co się stało? Jeszcze nigdy tak się nie zachowywała. Nic ci się nie stało?
- Ona chyba lubi, jak tylko ty na niej jeździsz..Nic, chyba..
- Upadłaś na nogę więc najprawdopodobniej mogłaś ją złamać.
Siadłam na ziemi, i spróbowałam wstać.
- Ał..Chyba masz rację.
- Poczekaj tu, biegnę po pomoc. - Powiedziała Jess, po czym wsiadła na konia i pojechała w stronę stadniny.
Po paru minutach przybiegła do mnie z Maćkiem. On do mnie podszedł, podniósł i jak najszybciej mógł, poszedł ze mną na rękach do stadniny, a potem do mojego pokoju.
- Wielkie dzięki za pomoc - Uśmiechnęłam się do niego.
- Nie ma za co - Odwzajemni uśmiech. Po chwili do mojego pokoju weszła Jess.
- Ari, naprawdę mi przykro... - Nie wiedziała co powiedzieć.
- Spoko..Takie rzeczy się często zdarzają..
- Ale to moja wina... Gdybym ci nie powiedziała żebyś jechała z Bellą, to by tego nie było.
- Dobra, już to nic takiego strasznego, dobrze że nie złamałam kręgosłupa - Uśmiechnęłam się - Parę tygodni leżenia w łóżku, to nie horror.
- Ja już lecę, pa - Powiedział Maciek i wyszedł z pokoju.
Jess niepewnie się uśmiechnęła i spytała:
- Mam sobie iść, czy zostać?
- Zostań, będę miała z kim gadać, jak oczywiście chcesz.
- Jasne! - Odpowiedziała Jess.
Jeszcze parę godzin tak gadałyśmy, a potem Jess wyszła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz