Gdy wszyscy obudzili się rano powiedziałam
- Hmm... Mam pomysł - może dziś wszystkie konie niech trochę pobrykają w śniegu? - zapytałam chytrze
- Będą miały uciechę - powiedział Maciek
- Dobra... To idźcie do stajni i po kolei je wyprowadzajcie... - powiedziałam uśmiechając się tajemniczo
- Jasne... - powiedziały dziewczyny
- A ty idziesz? - zapytał Maciek
- No... - powiedziałam idąc w stronę stajni
"Ciekawe czy im się spodoba..." - pomyślałam dając reszcie mnie wyprzedzić
- Co to... -
- Wow... -
Uśmiechnęłam się słysząc zachwyty reszty... Podeszłam do nich
- Kto ot zrobił? - powiedziała Ari pokazując na boksy koni
Ja tylko uśmiechnęłam się tajemniczo
- Święty Mikołaj nas odwiedził i zauważył, że nie mamy ozdobionych boksów - powiedziałam nadal się uśmiechając
- Jess? To ty? - powiedziała niedowierzając Romi
- Mówiłam - Święty Mikołaj - powiedziałam patrząc na boksy
- Jak... Kiedy? - powiedziała Nikola
- Dobra... Przyznaję się to ja... - powiedziałam
Wszystkim szczęki opadły
- Musiałaś zarwać noc... - powiedział Maciek
- Taa... Zarwałam ale co tam... Odeśpię to... - mrugnęłam do niego
<Niech ktoś dokończy>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz