Chciałem właśnie pójść do Jessicy... Zapukałem i czekałem na odpowiedź...
- Proszę... - usłyszałem po chwili i wszedłem do pokoju
- O hej... Znowu ty... - uśmiechnęła się do mnie
- Taa... Chciałem się spytać czy... Mogę pojechać sobie z Julą na małą przejażdżkę w teren...
- Hmm... Jasne... Tylko jakie weźmiecie konie? - zapytała
- Ja Eliksira a Jula... Może Alice... - powiedziałem
- Dobra... Spoko... - powiedziała
Ja cicho wyszedłem z jej pokoju i poszedłem do Juli
- Możemy... - powiedziałem do niej
- Super... To jedziemy? - zapytała
- Jasne... - powiedziałem i poszedłem do boksu Eliksira - A... Ty masz wziąć Alice... - powiedziałem, siodłając konia
- Ok... - powiedziała Jula idąc do boksu Alice
Po chwili już byliśmy w terenie... Zadecydowałem że pojedziemy do lasu a później nad jezioro... Gdy jechaliśmy... Zauważyłem coś... Jadącą bryczkę a w niej siędzącą... Jessicę i Kubą... Widziałem że była z nim szczęśliwa...
"Czyli mnie okłamała..." - pomyślałem
Patrzałem tak załamany na nich aż tu... Kuba pocałował Jess... Byłem wściekły... Natychmiast zatrzymałem konia... Eliksir niechętnie przystanął i zarżał lekko zły... Niestety usłyszała to Jess... Odwróciła się i... Zauważyła mnie z Julą... Pomachała mi niepewnie i coś powiedziała do Kuby... Odwróciłem się do nich zły, wsiadłem na konia i odgalopowałem stamtąd jak najszybciej... Jula szybko mnie dogoniła...
- Maciek... Co jest? - zapytała
- Nieważne - powiedziałem przez zęby - Nie obraź się ale chcę pobyć trochę sam...
- Odejdę stąd jak mi powiesz o co chodzi... - powiedziała uparcie
- Nieważne... - powiedziałem wściekły i ruszyłem cwałem w stronę stajni
- Ważne! - powiedziała doganiając mnie
- Nie... - powiedziałem zeskakując z konia zwinnie, odprowadzając go do boksu i szybko pobiegłem do swojego pokoju
"Ona... Ta... To... Ugh!" - szukałem czegoś na czym mógłbym się wyżyć ale nic takiego nie znalazłem... Wściekły rzuciłem się na łóżko... Wtem ktoś zapukał...
- Proszę... - powiedziałem przez zęby
Do pokoju weszła Jess...
- Hej... - powiedziała niepewnie
- Czego chcesz? - powiedziałem zły
- Och... Widzę że nie jestem tu mile widziana... - powiedziała Jess
- Święta prawda... - powiedziałem
- Chciałam ci coś powiedzieć ale widzę że masz mnie gdzieś... - powiedziała i wyszła z pokoju
- I znowu masz rację... - powiedziałem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz