Dziś wpadłem na pomysł, aby odwiedzić nowego źrebaka... Spytałem się szybko Jessicy, a ona mi pozwoliła... Tak więc poszedłem odwiedzić młodego...
Był słodki... Wyglądał prawie tak samo jak ojciec... Dowiedziałem się że nazywa się Alan... Podszedłem do niego... Okazał się całkiem psotliwy jak na noworodka... Trochę się z nim pobawiłem i musiałem już wracać do stadniny... Wszystkie uczennice przybiegły do mnie i wypytywały mnie o niego...
<Niech jakaś uczennica dokończy>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz