Dzisiaj przyjechała nasza nowa instruktorka - Nikola Sroka...
Wstałam wcześnie, aby ją przywitać... Ubrałam się, umyłam i zjadłam pośpiesznie śniadanie... Od razu wyskoczyłam na powietrze i zauważyłam samochód... Gdy wysiadła z niego ruda dziewczyna, podeszłam :
- Hej... Ty to pewnie Nikola Sroka? - zapytałam przyjaźnie
- Tak... Ty to Jessica Stanley? - zapytała patrząc na mnie
- We własnej osobie! - uśmiechnęłam się do niej
Ona odwzajemniała uśmiech
- Pewnie jesteś zmęczona? - zapytałam
- Pewnie cię zaskoczę, ale nie! - powiedziała energicznie
- Hmm... Jesteś tu nowa i pierwsza... Co powiesz na "luźną" przejażdżkę? - zapytałam
- Chętnie! - powiedziała - A jakiego konia mam? - zapytała
- A którego chcesz? Przecież to "luźna" jazda - możesz brać, którego chcesz! - uśmiechnęłam się
- Fajnie... Mogę wziąć... Ariannę? Bo Kaskada jest zmęczona... Nie wiem czym - zamyśliła się
- Ok... Ja miałam ją wziąć, ale wezmę wtedy Bellę... - powiedziałam i zaprowadziłam ją do stajni
- Arianna jest tam - pokazałam jej boks Arianny, a sama weszłam do bosku mojej klaczki
- Hej, Bells... - powiedziałam, głaszcząc ją po grzbiecie
Ona wesoło odparsknęła.
Wzięłam szczotkę i zaczęłam ją czyścić
Po jakimś czasie wyprowadziłam ją z boksu, a na padoku już na mnie czekała Nikola
- Jeszcze chwilkę... - powiedziałam, wsiadając na mojego konia
- Jasne - powiedziała, już siedząc na koniu
- A i pytanie - jaką chcesz mieć grupę? Wiem, że na razie nie ma uczniów, ale później może... - powiedziałam, galopując w stronę lasu...
- Mi to obojętnie - powiedziała i zamilkła, wsłuchawszy się w oddech i tętent konia
Było cudownie, gdyby nie zaczął padać... śnieg! Taa... Prószyło całkiem mocno, a Bella zaczęła się denerwować, bo jej nieopisana wada to, to że nienawidzi śniegu!
- Chyba lepiej, żebyśmy wracały, bo Bella się przeziębi - powiedziałam
- Jasne - powiedziała, obudziwszy się z transu
Niestety wracałyśmy, gdy zaczęło się ściemniać... Na szczęście Bella ma dobrą orientację i łatwo wróciłyśmy...
- Jesteśmy! Teraz to pewnie jesteś zmęczona, nie?
- Ta... - powiedziała Nikola i ziewnęła
- Dobranoc... Ja zajrzę jeszcze do innych koni... - powiedziałam, patrząc jak ona zsiada z konia, odprowadza go i idzie spać
Ja westchnęłam i poszłam do stajni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz