niedziela, 16 grudnia 2012

Od Maćka - Przystrajanie choinki

Dziś wpadłem na pewien pomysł... Chciałem go przekazać Jessice ale nigdzie jej nie mogłem znaleźć... Poszedłem więc do Nikoli (najpierw chciałem do Ari ale jej też nie było)... 
- Hej, Nik... Widziałaś Jessicę? Mam do niej sprawę... - powiedziałem do niej
- Razem z Ari pojechały w teren... A co chciałeś? - zapytała
- Przekazać jej coś, co do świąt... - powiedziałem
- Jeśli to ważne to możesz wziąć jakiegoś konia i poszukać jej... Chyba pojechały do lasu... - powiedziała
- Ale mogę? - zapytałem
- Masz moją zgodę... - mrugnęła do mnie
- Dzięki... Wezmę Eliksira... - powiedziałem i poszedłem do boksu konia
Szybko na niego wsiadłem (najpierw osiodławszy go) i pogalopowałem w stronę lasu... Po chwili usłyszałem już śmiech dziewczyn i podbiegłem do nich
- Maciek! Kto ci pozwolił jechać? - powiedziała lekko zła Jessica
- Ym... Nikola powiedziała, że mogę... Przepraszam... - zawstydziłem się
- Nikola... No dobra... To my jedziemy... - powiedziała Jess
- Nie! Jess! Czekaj! Mam coś ważnego! - zawołałem za nią
- Niby co? - powiedziała
- Wiesz... Święta się zbliżają... A my nie mamy choinki - uśmiechnąłem się do niej
- Chyba wiem do czego zmierzasz... - powiedziała odwzajemniając uśmiech
- Hah... Czyli możemy wszyscy razem ją ustroić? - zapytałem
- Jasne... Wiesz... Nawet niedaleko padoku jest piękna duża choinka... Chodź... Pokażę ci - powiedziała zawracając i jadąc kłusem w stronę padoku
- Jasne... - powiedziałem do Jess - Jedziesz? - zapytałem Ari
- Yhm... - powiedziała, również zawracając
Ruszyłem galopem za Jess aby za nią nadążyć
- Ładna? - zapytała mnie Jess gdy zatrzymała się przy padoku
- Wow... Piękna... - powiedziała Ari
- Będzie w sam raz... - powiedziałem
- Jasne... Zawołam dziewczyny... - powiedziała Jess i pocwałowała w stronę stajni
Zostałem sam z Ari...
- To jak... Skąd wytrzasnąłeś ten pomysł? - powiedziała Ari
- Tak jakoś wyszło... Obudziłem się i samo przyszło mi do głowy...
- Heh... Też bym tak chciała
Ja uniosłem tylko brwi widząc biegnące tu dziewczyny...
- Jak ci nie zimno? - powiedziała do mnie Romi
Dopiero teraz się skapnąłem, że one są strasznie grubo ubrane a ja jedynie w bluzie...
- Sam nie wiem... - powiedziałem
- Jak patrzę na cb to już mi zimno - powiedziała Jula
- To na mnie nie patrz... - powiedziałem cicho
- To jak - do roboty! - powiedziała Jessica
Pod koniec dnia nareszcie się udało skończyć... Wyszła pięknie...
 - Wow... Jest śliczna... - powiedziała Jessica
- No... - powiedziałem siadając na śniegu
- Może już byśmy wracali? Zimno się robi... - powiedziała Ari
- Jasne... - powiedziała Jess
- Ok... - powiedziałem wstając 
- Ale ja jeszcze zajrzę do Belli - powiedziała Jess, uśmiechając się tajemniczo
- Yy... Dobra? - powiedziała zbita z tropu Ari
Jess tylko się uśmiechnęła i poszła w stronę stajni
- To... Dobranoc... - powiedziała Romi
- Branoc... - powiedziałem
Po chwili wszyscy byli już w łóżkach... Prawie wszyscy...
<Jess dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz