Wszyscy po kolei zaczęli wyprowadzać konie na padok... Mi oczywiście przypadł Kropek...
- Choć młody... pobrykasz sobie - uśmiechnęłam sie do źrebaka który szybko wybiegł na padok...Wracając do stajni oczywiście musiałam sie o coś potknąć ale szybko się pozbierałam... W końcu weszłam do stajni i zaczęłam chodzić z boksu do boksu sprawdzając czy wszystko jest okay... Po jakimś czasie (gdy już mi sie to znudziło) usiadłam na beli siana opierając się plecami o ścianę. Nagle do stajni wszedł nowy instruktor (Kuba) i usmiechnął się do mnie..
- Cześć - powiedział
- Siema - odpowiedziałam szybko. Później do stajni także weszła Jess i uśmiechnęła się do Kuby...
- Cześć... - powiedział Kuba...
<Jess dokończ>
- Choć młody... pobrykasz sobie - uśmiechnęłam sie do źrebaka który szybko wybiegł na padok...Wracając do stajni oczywiście musiałam sie o coś potknąć ale szybko się pozbierałam... W końcu weszłam do stajni i zaczęłam chodzić z boksu do boksu sprawdzając czy wszystko jest okay... Po jakimś czasie (gdy już mi sie to znudziło) usiadłam na beli siana opierając się plecami o ścianę. Nagle do stajni wszedł nowy instruktor (Kuba) i usmiechnął się do mnie..
- Cześć - powiedział
- Siema - odpowiedziałam szybko. Później do stajni także weszła Jess i uśmiechnęła się do Kuby...
- Cześć... - powiedział Kuba...
<Jess dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz